- Kalif Ty idioto, mogłeś tam zginąć, czemu nie przeszedłeś razem z nami przez portal? Coś ty tam robił i dlaczego nie wstajesz? - krzyczał na maga zdenerwowany Sirion. - Masz szczęście że ta magina zechciala otworzyć na nowo portal inaczej zginąłbyś tam.
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Gog najwyraźniej nie był w stanie wstać, ni chociażby odpowiedzieć towarzyszom. Leżał jedynie w piachu, nie będąc nawet w stanie zamrugać oczyma. Na całe szczęście zaklęcie nie paraliżowało organów wewnętrznych ani przepony, dzięki czemu Kalif był w stanie oddychać.
Ethelini zaczęła wypowiadać jakąś plątaninę słów na głos, ręce wyciągając w stronę kamienie. Te powoli zbliżały się do siebie nawzajem, zamykając przejście. Nagle przez szczelinę pozostałą między skałami, niczym bełt z kuszy wystrzeliła jakaś brązowa postać. Nikt nie zdążył się jej przyjrzeć, gdyż błyskawicznie zniknęła gdzieś pod piachem kilka metrów dalej.
Skały zamknęły się, Ethelini zaś wzniosła sześcienny klucz wysoko do góry. Błyszczał srebrnym światłem. Nagle rozprysł się w drobny srebrny pył, spowijając smukłą postać elfki.
Ta odwróciła się do bohaterów i jednym ruchem ręki zdjęła z Kalifa paraliż. Bohater na nowo poczuł silne mrowienie, mięśnie ponownie działały.
"Jesteś z siebie dumny ?" spytała goga, zaś w jej głosie czuć było gniew.
-Nie-odparł na pytanie elfki-ale dziekuje-Odpowiedział po czym kontynuował do towarzyszy wszystkich prócz elfki- Jeśli chcielibyście sie kiedyś spotkać ze mną informacji szukajcie w bibliotece w Brolm tam postaram sie zostawić wskazówki jak do mnie dotrzeć. Mówię to tak na wszelki wypadek gdybyśmy sie rozstali lub przedziwnym fartem bym zginął. Postaram sie was ugościć- Uśmiechnął sie krzywo po czym czekał na dalszy rozwój wydążeń.
"Co to było?" - zastanowiła go ta postać która wydostała się z Lutrii i tak samo szybko jak wyskoczyła tak szybko zniknęła - "zresztą nieważne, jestem na tyle zmęczony że marze o pokoju w jakiejś karczmie na dwa dni. Potem trzeba załatwić resztę bardzo ważnych spraw." - rozmyślał Sirion - "a najważniejszą jest znalezienie gildii włamywaczy!" - postanowił sobie że musi się nauczyć tego fachu. Już chciał sie zapytać o to Ethelini gdy przypomniał sobie że przecież ona jest z tych dobrych - "ale czy napewno? Jak nie spróbuje to się nie dowiem"
- Pani dziękuje Ci za uratowanie tego idioty - zaczął, w końcu musiał jakoś zacząć, wskazując na goga - Miałbym jeszcze jedną prośbę do Ciebie Pani. Czy nie wiesz może gdzie może znajdować sie jakaś gildia włamywaczy w królestwie ludzi? Może znasz ich nazwę. Napewno ciężko jest ją poznać, lecz Ty przecież wiesz tak wiele.... - przerwało mu jej pytanie zwrócone do goga.
Gdy ten odpowiedział Sirion zwrócił sie do maga:
- No nareszcie coś Ci się udało powiedzieć, gratuluje! - powiedział sarkastycznie Sirion - dobra, może i jesteś magiem ale mądrością to Ty nie grzeszysz. Dobra wszyscy wiemy gdzie Cię szukać tylko co Ty tam masz zamiar robić i jak długo chcesz tam być.
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Elfka nie gniewała się jednak długo na goga. Osiągnęła swój cel, wszystko, lub prawie wszystko poszło zgodnie z jej planami. Była potężna, potężniejsza niż jakakolwiek inna żyjąca na Sorii istota. Herlos nie był już dla niej żadnym zagrożeniem. Nawet Lurtianie, o ile nie działaliby w grupie nie mogli się z nią równać. Tak...teraz miała zacząć się nowa era.
"Przykro mi mroczny elfie jednak nigdy nie poszukiwałam wiedzy na takie tematy."
Ethelini poprawiła nieco włosy i z lekką irytacją spojrzała na poszarpane ubranie.
"Przysłużyliście się mej sprawie..." podjęła nagle "...winnam wam wdzięczność, niektórym zaś wybaczenie" tu spojrzała na goga. Wyciągnęła rękę do boku, skupiając się na chwilę. Kolejna niebieska, pionowa tafla czegoś na wzór wody pojawiła się na metr od Elfiej Pani.
"Ten portal prowadzi do Broln. Dzięki temu nie będziecie musieli ponownie wędrować przez pustynię. Być może jeszcze kiedyś dane nam będzie się ponownie spotkać."
Bohaterowie nie zwlekając dłużej przeszli przez portal jeden po drugim.
W końcu jedynie Ethelini pozostała na piaskach pustyni. Rzuciła jeszcze jedno, ostatnie spojrzenie na skałę w kształcie skorupy żółwia. Był to najwspanialszy dzień w jej życiu. Dzień, dla którego poświęciła tak wiele lat. Dzień, dla którego słowo po słowie przestudiowała każdą z ocalałych ksiąg Lurtiańskich. Dzień, dla którego uwolniła Herlosa z więzienia. Wielkie czyny, wielkie cele wymagają poświęceń. Ciekawe ile istot ucierpi od Lurtian uwolnionych przez nią dzisiejszej nocy. To jednak nie było istotne, cel został osiągnięty.
Asard za sesję otrzymuje 4450 punktów doświadczenia
Infernus za sesję otrzymuje 3650 punktów doświadczenia
Sirion za sesję otrzymuje 3550 punktów doświadczenia
Kalif za sesję otrzymuje 2950 punktów doświadczenia
Bohaterowie z Lurtii wynieśli:
Klejnoty o łącznej wartości 3450 ZM
2kg Złota
1,5 kg Srebra
2 kg Silithii
(Podzielcie się zdobyczami między sobą i podajcie mi kto co bierze)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum