TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
[Legenda] W księżycową jasną noc
Autor Wiadomość
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-10-27, 20:04   

- Znaczy mi kiedyś powiedziano... - zawahała się - no że potężny demon może chronić duszę zmarłego, ale że i tak trzeba jakiegoś maga bardzo potężnego, który by mógł przywrócić do życia takiego nieszczęśnika. No i dupa, bo ja żadnego maga nie znam, ani nie wiem, czy istnieje taki strasznie potężny, ale dobry, żeby tego przyjaciela mojego do życia przywrócić. Aaaa... ja nie wiem... To już chyba nigdy mi spokoju nie da... - podparła głowę ramieniem oppartym z kolei o blat z miną wielkiego zrezygnowania - Pewnie łatwiej było by znaleźć igłę w stogu siana niż sposób na to, żeby taki zmarły nie dość, że byłby żywy to jeszcze żeby był sobą takim, jakim był wcześniej... - Spojrzała na mężczyznę z wyrazem twarzy w stylu "napraaawdę uważasz, że jestem złą osobą, która chce złych rzeczy?" - Kurna, a weź przestań. Ja nie jestem za mądra... Ale na pewno nie chcę złych rzeczy... A już na pewno nie chcę nikomu zaszkodzić, zwłaszcza tym, którym chcę pomóc... znaczy... bo chcę pomóc po pierwsze temu mojemu martwemu przyjacielowi, a po drugie chciała bym pomóc wam... no wiesz, z tą zarazą - jakoś tak zaczęła na Ty przechodzić, bo wydawało jej się to już bez większego znaczenia - No i kurde, czy ja bym szukała informacji od dobrych ludzi, gdybym miała coś złego na myśli? - spytała, jakby naturalnym było, że źli wchodzą w interakcję jedynie ze złymi, a dobrzy z dobrymi. Popiła znów łyczek i znów posmutniała - no nic, dobrze więc, że poszłam od razu tutaj, zamiast do tej tam wieży, tu może chociaż cokolwiek zdziałam w sumie w takim razie w waszej sprawie w sumie
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-10-28, 00:58   

Usta mężczyzny rozwarły się lekko, a oczy szeroko otwarte zwrócone były wprost na Gori. Jasne było, że rozmówca niewiele pojął z wywodu goszki. Sapnął coś niezrozumiale, a następnie chwycił kufel i opróżnił go jednym haustem.

- Szczęście, że w porę panienkę ostrzegłem. Wieża to teraz ruina. Powiadają, że wciąż w niej straszy. Licho nie śpi. Niewiadomo co mogło, by panienkę tak spotkać. Szczerze radzę trzymać się od tego przeklętego miejsca jak najdalej. - Rudzielec podrapał się w zamyśleniu po brodzie. - Nie wiele rozumiem z tego co panienka mówi. Widać, że magii biegła... Nie wiele przeto powiedzieć mogę... Jeno wim na pewno z koszatkami z diabołami nic dobrego nie wynika. Nie trzeba szukać daleko... - Na twarzy mężczyzny pojawił się rumieniec zakłopotania. - Nie tylko nekromanta siał zamęt w tej okolicy... Miał brata co z biesami paktował... Nieszczęsny zakochał się w sukubicy... Pod jej namową rzeczy strasznych dokonał. - Na klatce piersiowej mężczyzny znów zatańczył znak litery C. - Chłopów porywał i w ofierze jej składał. Nie wiadomo co było, gdyby matka Veresa się nad nami nie ulitowała. Koniec końców czarcica sam z demomaga życie wyssała...

[...] Gori: Test na upicie: utajniony

Gori zaś przysłuchując się odpowiedzi zawiadowcy sięgnęła po swój kufel. Gęsta chmielowa ciecz znów posmerała jej gardło. Piwo mimo nietypowego smaku przyjemnie grzało. Półdemonica czuła, że może spokojnie wypić następny kufel bez żadnych nieprzyjemnych konsekwencji. Tymczasem jak na zawołanie mężczyzna uzupełnił z antałka oba naczynia.
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-10-28, 15:41   

Trochę się chyba język plątał jej rozmówcy, ale w sumie to pewnie i po to do karczmy przyszedł. Na szczęście sama czuła się dobrze. W sumie widząc Daśko lejącego piwo też do jej kufla miała już zaprotestować, bo nie po to z nim usiadła, żeby go naciągać przecież, ale... No właśnie... przeliczyła w myślach swoje resztki pieniędzy i w sumie to albo musiała by siedzieć o suchym pysku, albo zmyć się kompletnie, a póki miała okazję i podopytywać i w sumie porozmawiać, a przecież nieczęsto w podróży miała ku temu okazję, to wolała posiedzieć wśród ludzi jednak. - Dziękuję - kiwnęła tylko gdy już naczynie było pewne i posłała rozmówcy zakłopotany nieco uśmiech. - No szczęście, szczęście. Chociaż te duchy i dla was i innych podróżników mogły by groźne być, kto wie - zaśmiała się wesoło - może tam bym też coś zdziałała, aaaale na szczęście jestem tutaj i póki się za drugie zabiorę, to spróbuję z jednym kłopotem coś zaradzić, jak mi to będzie dane! - znów zakłopotanie - ale że kto w magii biegły? Ja? Nieee, no gdzie tam... Coś tam wiem, troszeeeeczkę o ziołach, minimalnie o demonach - nawet kiedyś zaradziłam atakom demonów na wioskę elfów leśnych...! - Posmutniała wyraźnie - tylko wioska już wtedy bardzo zniszczona i tak była... - poweselała - no ale jakieś tam impy po prawdzie pobiłam... - zachichotała - jednego jak złapałam, tak nim innego uderzyłam nawet... no ale... przepraszam, nieważne - opanowała się wreszcie. Naprawdę dawno z nikim nie miała okazji porozmawiać w taki sposób. Albo przed nią uciekano wcześniej, albo ją do klatki łapano, tylko Gilian i Ferfel byli dla niej życzliwi, ale z nimi nie miała okazji porozmawiać tak... normalnie. Ferfel wszakże był zboczonym szczurzyskiem, a Gilian... no cóż... była wtedy więźniem... I czuła się jak gość, bez żadnych przywilejów, a już na pewno nie równy gospodarzom...
- No nic. Do wieży się nie wybiorę, chyba, że będzie to ostateczną koniecznością. Dziękuję za ostrzeżenie.
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-10-29, 00:40   

Jowialne zapewnienia goszki co do zastosowania się do rad rudzielca wyraźnie go uspokoiły, a jej nieskładna opowieść dodatkowo rozluźniła atmosferę. Z twarzy mężczyzny zniknęły wszystkie troski zastąpione najpierw przez uśmiech, a następnie przez rubaszny śmiech. Zawiadowca chwycił kufel i upił łyk piwa.

- Ciekawe panienka rzeczy prawi. Czym właściwie panienka się para? Mam rozumień, że zabijaniem czortów?! - Mężczyzna po raz kolejny wybuchnął rubasznym śmiechem. - Rad byłbym wysłuchać panienki przygód. U nas na pograniczu to się nie wiele dzieje. Pomijając oczywiście zarazę. - Człowiek znów na chwilę zmarkotniał, ale szybko odzyskał animusz. - Wszak nie często się słyszy o inwazji biesów. Właściwie co to za impule czy jak im tam było?
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-10-29, 13:25   

- A, długa historia... Strasznie długa... Mam swoje powody, żeby nie lubić Demonów... Bardzo osobiste powody, grunt, że jeśli jakiegoś spotkam to ubić dziada się posaram! Zwłaszcza, jeśli okaże się, że któryś wam tu zaszkadza, bo przecież tak być nie może, że taka bestyja jedna z drugą się bezkarne czują, ktoś musi porządek trzymać, prawda?! - Podniosła swój kufel zachęcając do toastu - to co? Za ubite do tej pory i w przyszłości potwory się napijmy! - Gdy już upiła łyk, kontynuowała - Jakbym miała opowiedzieć jak to wszystko z tymi demonami wyszło to byście pewnie i tak nie uwierzyli... Mnie samej ciężko było zrozumieć, ale zniszczyłam artefakt straszliwy, co to z niego wyłaziły te szkarady i pustoszyły wioskę. Po zniszczeniu jeszcze jakiś czas coraz to nowe wypełzały, ale... No cóż... - znów się zakłopotała... Nie chciała mówić o swoim pakcie wszakże... Sama uważała, że być może nie powinna uwalniać Zer-Uletha, ale... on przecież był więźniem! A w pewien sposób też ją uratował przecież... Była rozdarta, jednak spodziewała się bardzo negatywnych reakcji, jeśli puści parę z gęby... Uśmiechnęła się - Udało mi się i z tym poradzić, chociaż blisko było, żeby mnie szpony jednego potora rozorały w pół... W sumie... Chyba mam dość szczęście w życiu, tak sądzę
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-10-30, 00:23   

Mężczyzna z szerokim ironicznym uśmiechem słuchał opowieści Gori. W kluczowych momentach opowieści przytakiwał głową, a raz nawet zagwizdał. Gdy zaś półdemonica wzniosła toast to zawiadowca ochoczo jej zawtórował. W gardłach biesiadników zniknęła bezpowrotnie połowa zawartości kufli. Rudzielec zdawał się wielce uradowany obecnością niespodziewanego gościa.

- Ależ panienko mamy mnóstwo czasu. Dość, by każda opowieść w pełni skrzydła rozwinęła. Noc jeszcze młoda, a Lunna nie poskąpi nam swego blasku.

Człowiek pstryknął palcem w antałek, a ten wydał przyjemny dla ucha odgłos zwiastujący, że ma jeszcze wiele do zaoferowania.
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-10-30, 07:05   

- A, to może teraz Ty coś opowiesz? Ja niebyła w świecie, też chętnie opowiastek wysłucham... A że noc długa... - teatralnie posmutniała - A dzień jutro jeszcze dłuższy będzie, to i długo też zostać nie zostanę raczej, bo przeta nie wypada do kapłana czy wielebnej pójść z bolącą głową i jeszcze się chwiejąc... No ale! Jeszcze chwilkę posiedzę, jeśli Ci moje towarzystwo nie zbrzydło - Zastanowiła się - Nie mam za dużo okazji do rozmowy, a jak już kiego znalazłam raz czy dwa to jeden mi zginął, a drugiego za sobą zostawić musiałam, no i dawno nie miałam jak języka rozplątać, żeby kto posłuchał co mówię i żebym ja mogła posłuchać
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-10-30, 10:59   

- Ależ co ja mogę panience opowiedzieć? Tu na prowincji życie płynie wolno. Nie zdarza się nic wartego opowieści. Jedynie zaraza spędza nam sen z powiek, jednak o jej już wszystko zostało powiedziane. Pozostając więc zwykłe problemy dnia codziennego. - Mężczyzna uśmiechnął się ironicznie. - Ale cóż mogą panienkę interesować zabójczynie czortów bolączki najzwyklejszych drwali?
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-11-17, 12:12   

- A czemu mają nie interesować? Jak się żyło większość życia w wiosce, gdzie wszyscy wyżej srają niż dupy mają to gadanina z normalną osobą to jak... jak... no nie wiem, z jaką poważną chorobą wygrać! O! Takie to miłe uczucie! Poza tym z drwalami to ja wiele do pogadania nie miałam, bo i okazji nie było to i nie ma szans, że mnie zanudzisz! - roześmiała się przyjaźnie. I tak już peplała sobie na przemian i słuchała, jeśli Daśko coś jej miał do powiedzenia. Kiedy jednak poczuła, że alkohol zaczyna jej szumieć lekko w głowie postanowiła pożegnać się z mężczyzną
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-18, 18:51   

Mężczyzna po raz kolejny zmarszczył brwi i przeczesał ręką po brodzie. Zdawać się mogło, że był lekko skonfundowany. Tym razem stracił animusz tylko na chwilę. Zdaję się, że zdołał się już przyzwyczaić, że ta rozmowa ma zwyczaju meandrować w dziwacznych kierunkach. Upił łyk piwa i zaczął swoją opowieść.

- Tu na granicy zawód drwala nie jest prosty. Elfy nie zależnie od rodzaju delikatnie mówiąc nieprzychylnie patrzy na wszelką wycinkę. Najgorsze są komanda zielonych... Nas na szczęście nie dotyczy ten problem. Imperium zawarło umowę handlową z Silvanią. Wielebna matka bardzo skrupulatnie pilnuje, gdzie i co mamy wycinać. Cóż... przynajmniej nie mamy problemów z elfami... - Wyczuć się dało w głosie zawiadowcy, że nie koniecznie do końca pasuje mu ten układ. - Nie którzy sądzą, że ścięcie drzewa to nic takiego. Każdy głupi może obalić drzewo. To nie do końca prawda. Drwal musi wykazać nie tylko krzepą.. - Mężczyzna napiął teatralnie mięśnie ramion. - ...ale także zręcznością. Drzewa nie wystarczy tylko ściąć trzeba też nim pokierować. Nie chcemy przecie by przygniotło towarzysza czy człeka postronnego, albo komu chałupę zmiażdżyło. - Rudzielec wybuchnął śmiechem. - Trzeba tody odpowiednio drzewo rąbać i linami potrzymać. Zdarzają się również wypadki lina pęknie, drzewo się sunie, siekiera się omsknie... Najgorsze jest jednak jak obuch wymsknie się ze styliska w tedy wszystko może się zdarzyć... Dlatego powtarzam moim chłopcom, żeby zawsze dbali o swój sprzęt.

[...] Gori: Test na upicie: utajniony

W miarę opowieści piwo znikało z kufli obu rozmówców. Gori czuła się całkiem rześko. Tymczasem jej kufel znów stał się pełny.
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-11-19, 06:46   

Dziewczyna z zainteresowaniem słuchała pociągając czasem z jakby magicznie napełniającego się kufelka. CO kilka słuw przytakiwała samym łbem, a na koniec skwitowała - Nie no, a co złego w wycinaniu drzew? Wiadomo, przesadzanie to zła rzecz i jak wyciąć więcej niż potrzebne ludziom, żeby się zmarnowało to się tak robić nie powinno, ale przeta żaden wam interes wycinać więcej niż sprzedacie. No ale co ja tam wiem... Tyle, co sobie mogę w swojej głowie umyślić, że lepiej, żeby każdy miał z czego dach nad głową sobie zbudować i czym się ogrzać jak zimno się zrobi... A siły trzeba na pewno niemało - z uznaniem pokiwała głową i wzięła kolejny łyk - I sprytu. Jak kto głupi, nierozważny, za słaby, albo za leniwy, jak mówisz, nie zajmie się sprzętem, to pewnie szybko mu z tego drewna co powali, trzeba trumnę budować. No ale co zrobić, takie chyba ryzyko...
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-20, 13:22   

[...] Gori: Test na upicie: utajniony

Rozmowa trwała w najlepsze, a wraz z jej rozwojem zniknęły kolejne dwa kufle piwa w gardłach pijących. Nie był to wszakże żaden problem, gdyż antałek, który mieścił w sobie ten owy złocisty płyn ledwie do połowy został opróżniony. Temat zaś powędrował w strony przetwórstwa. Jaki rodzaj drewna do czego się nadaje, jak wilgotność wpływa na jakość surowca, co można zrobić z żywicą, jak uzyskać wodę brzozową, jak zabezpieczyć się przed kornikami... A także co najważniejsze mnóstwo drewnianych żartów. Czas minął przyjemnie, Gori szacowała, że może jakieś półtorej świecy. Choć część gości opuściła arendę, to goszka nie czuła się jeszcze senna, a nawet wręcz przeciwnie rozpierała ją energia. Ciepła i przytulna karczma wydawała świetnym miejscem do spędzenia reszty nocy. Twarz Daśko lekko spąsowiała, a z pod jego rozchełstanej koszuli widać było bujne owłosienie klatki piersiowej.
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Miramin 
Wprawiony Wędrowiec



Wiek: 33
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 300
Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2015-11-27, 19:19   

Tak sobie Gori gadała i gadała o przysłowiowej dupie Maryni. Póki nie czuła się zmęczona, napita, ani póki nie stwierdziła, że Daśko zaczyna mieć poważne problemy z trzeźwością utrzymywała rozmowę w swój uprzejmy, naiwny, ale niezbyt nachalny sposób. Zastanawiała się tylko i spróbowała przekalkulować jakiś test? Wskazanie MG? ile będzie jej potrzeba snu, żeby czuła się w miarę dobrze jutro za dnia. W końcu chciała rozmawiać z wielebnym, czy tam jakąś tam Matką-jakąś. Nie będzie to zbyt dobre, jeśli z paszczy będzie jej jechało jak z gorzelni...
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-11-29, 13:52   

[...] Gori: Test na upicie: utajniony
Gori test inteligencja: k(20)18+10-4=24 / ST=24 sukces


Czas mijał. Wypaliło się pół świecy, a w gardłach rozmówców zniknęła po raz kolejny zawartość kufla. Mężczyzna trzymał się całkiem nieźle. Jedynym widocznym symptomem zażycia alkoholu było po czerwiennie na twarzy, zdawać się mogło, że spokojnie mógł wypić znacznie więcej. Więcej niż pozostało jeszcze w antałku... Gori zaś zastanawiała się nad swoim stanem. Czuła już jego pierwsze skutki alkoholu, który mącił jej myśli, ale nie na tyle by wpłynąć jej osąd. Domyślała się również, że kolejne kolejki szybko zmienią ten stan. Goszka była pewna, że jest już środek nocy. Gdyby teraz udała się na spoczynek rano na pewno była by wypoczęta i rześka. Nie miała jednak jak na razie żadnego konkretnego miejsca na spędzenie reszty nocy.

- Widzi panienka drzewo można wykorzystać jeszcze do tegoo...no... artyzmu jak mawiają elfy. Sam nawet trochę próbowałem w wolnej chwili.

Mężczyzna sięgnął to sakwy przy pasie i wyciągnął z niej kawałek drewna. Owe drewienko nie nosiło na sobie żadnych śladów choroby. Obiekt nosił wielokrotne ślady ciosania i dłubania. Kształt zaś jaki starano mu się nadać przypominał konia. Figurka zdaniem Gori była dopiero na pierwszym etapie prac. Daśko postawił owoc swoich rąk na blacie, a sam zabrał się do rozlewania piwa.
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group